Molestowanie w pracy to nie jest temat do żartów

Home / Asertywność / Molestowanie w pracy to nie jest temat do żartów

Molestowanie w pracy to nie jest temat do żartów

„Pani Kasiu robi Pani przepyszną kawę. Uwielbiam zanurzać w niej język. Ciekaw jestem czy wszystko co mi Pani da będzie tak pysznie?” – powiedział szef do Pani Katarzyny z lubieżnym uśmiechem. „Zamurowało mnie” – powiedziała moja Klientka. Byłam jego sekretarką od 4 dni. Zupełnie nie wiedziałam, jak mam się zachować. Uśmiechnęłam się i wyszłam do sekretariatu. Ale potem, z każdym dniem było coraz gorzej. Już nie tylko mówił obleśne rzeczy na mój temat, ale zaczął też ocierać się o mnie, niby przypadkiem, aż któregoś dnia wsadził mi rękę pod spódnicę” – opowiadała z drżącym głosem.

Pani Kasia zrezygnowała z pracy po trzech miesiącach, gdy doszło do ostatniego incydentu i powiedziała, że odchodzi. Szef był zdziwiony „Przecież to się Pani podobało” – powiedział z kpiącym uśmiechem. „Wybiegłam z biura i już tam nigdy nie wróciłam” – wciąż trzęsły jej się ręce, gdy o tym mówiła. Ale nawet, gdy porzuciła pracę cierpiała na koszmary senne, nikomu się do tego nie przyznawała, bo uważała, że to wstyd.

Takie sytuacje zdarzają się często, obracane w żart zachowania, niewybredne dowcipy, wykorzystywanie swojej zawodowej pozycji. I powiedzmy sobie szczerze nie dotyczy to tylko kobiet. W Polsce temat molestowania w miejscu pracy jest wciąż tematem tabu. Dopiero gdy wypisano respondentom jakie zachowania podchodzą już pod molestowanie według kodeksu, okazało się w badaniu wykonanym w 2018 roku przez Uniwersytet SWPS w Sopocie okazało się, że z molestowaniem w miejscu pracy spotkało się blisko 78% Polaków. A jednak takie sprawy nie łatwo jest udowodnić przed sadem, bo rzadko zostaje po nich „namacalny” ślad.

Czy wiemy czym jest molestowanie w miejscu pracy? Czy wiemy jak mu się przeciwstawiać?

Według polskiego kodeksu pracy „Każde niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym, czyli odnoszącym się do płci pracownika, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności” traktowane jest jako molestowanie seksualne i podchodzi pod nierówne traktowanie w miejscu pracy. Szantaż „coś za coś”, wykorzystywanie władzy, niby adorowanie z podtekstami dotyczącymi wyglądu, wątpliwe komplementy, tworzenie wrogiego środowiska, seksualne aluzje, spoufalanie się słowne i cielesne. Niestety nader często obserwuję, że tego typu zachowanie, gdy ofiara nie reaguje, traktowane są przez innych współpracowników jako powód do żartów: „Ależ ty masz u niego chody. Załóż krótszą spódniczkę to i premię ci da”. Molestowanie w miejscu pracy to nie jest powód do żartów.

Jak zatem reagować na molestowanie w miejscu pracy?

  1. Reaguj asertywnie – nie czekaj aż sprawy zajdą zbyt daleko. Jeśli czujesz, że czyjeś zachowanie lub słowa Cię obrażają – powiedz mu o tym otwarcie natychmiast, gdy sytuacja zaistnieje. Odwlekając i nie reagując tylko pogorszysz swoją sytuację.
  2. Osoba, która dopuszcza się takich czynów na przykład w formie słownej, może sobie nie zdawać sprawy z tego, co robi. Zwrócenie jej uwagi, nie tylko pomaga tobie wyjść z twarzą z trudnej sytuacji, ale w konsekwencji może zmusić ta osobę do refleksji nad swoim zachowaniem i dać szansę na zmianę.
  3. Bądź czujna / czujny. Nawet jeśli sprawa nie dotyczy ciebie, ale masz wrażenie, ze zaczynają być przekraczane pewne granice w firmie, jawnie stań po stronie osoby molestowane czy dyskryminowanej. Powiedz agresorowi, że to widzisz, i że nie akceptujesz takiego zachowania.
  4. Nie zamykaj się w sobie. To nie ty powinnaś / powinieneś się wstydzić. Mów na głos o zaistniałej sytuacji, tak by wiedzieli o tym inni współpracownicy. Błędem jest przemilczenie takich sytuacji, bo właśnie to sprawia, ze sprawcy czują się bezkarni.
  5. W obowiązkach pracodawcy jest uchronienie nas od takich zachowań i zadbanie o bezpieczne warunki pracy. Jeśli po pierwszym zwróceniu uwagi, osoba nie zmienia swojego zachowania. Natychmiast zgłoś sprawę do działu HR. I oczywiście zrób to na piśmie, z potwierdzeniem odbioru. W razie konieczności pójścia do sądu będziesz miała / miał dowód, że reagowałaś zgodnie z procedurami.
  6. Zbieraj dowody. Jeśli sytuacja się powtarza, rób notatki tych zachowań z datami, archiwizuj sms’y i e-maile, postaraj się o świadków, którzy mogą zaświadczyć, że takie sytuacje mają miejsce.
  7. Znajdź sojuszników. Bądź czujna. Zobacz czy w firmie takie zachowania nie dotyczą także innych osób. Porozmawiaj z nimi. Możecie być dla siebie wsparciem.
  8. Jeśli widzisz, że Twoje interwencje nie są traktowane w firmie poważnie, poszukaj wsparcia poza firmą. Skontaktuj się z kancelarią zajmująca się sprawami mobbingu i zasięgnij porady i konsultacji.

    Warto również zdać sobie sprawę, że w molestowaniu seksualnym, wcale nie chodzi o seks, ale o podkreślenie swojej władzy nad drugą osobą psychicznej i fizycznej. I zawsze warto pamiętać, że to nie ofiara, lecz sprawca ma powód do wstydu.

 Renata Wrona

Cieszę się, że przeczytałaś mój artykuł. Jeśli, to co przeczytałaś jest dla Ciebie wartościowe, to:

  • Proszę, zostaw swój komentarz. Bez Twojego komentarza nie czuję Twojej obecności. Napisz  więc swoje odczucia po przeczytaniu.
  • Podaj dalej. Jestem przekonana, że jeśli to co piszę jest dla Ciebie ciekawe i pomocne, to również może być pomocne dla kogoś z Twojego otoczenia.Dlatego podziel się linkiem do artykułu ze znajomymi.
  • Podejrzyj mnie na: https://www.facebook.com/RenataWrona.Trener.Coach/

i na https://www.instagram.com/renata.wrona.coach/

Tam oprócz informacji o nowych wpisach na blogu, zobaczysz też kulisy mojej pracy. Zapraszam.

Renata Wrona

Zapraszamy do kontaktu

Jeśli jesteś zainteresowany/a nawiązaniem współpracy zapraszamy do wypełnienia formularza.

Not readable? Change text. captcha txt
Marka, Marka osobista, Personal branding